Makieta powstała w kartonie po LEGO i zrobiliśmy ją tę samą metodą, co MYSI DOMEK i KONTYNENTY.
Z folii aluminiowej zrobiłam ukształtowanie terenu. Na to przyłożyłam ręczniki papierowe zanurzone w kleju do drewna.
Następnego dnia pomalowaliśmy nasz jurajski świat.
Przykleiliśmy piasek, kawę, sztuczny mech i korę.
Jest nawet pustynia Gobi, po prawej ;)
Tak długo się zabierałam za tę makietę, a zrobienie jej zajęło nam w sumie około 2 godziny. Bardzo polecam, bo takie projekty bardzo pobudzają wyobraźnię dzieci i wciągają je w zabawę na dłuugie minuty. Taki nasz rodzinny układ "win win" ;-)
2 komentarze:
Ja od kilku miesięcy próbuję z Tygrysem zrobić podobną makietę i jakoś nam nie wychodzi. Może wreszcie się zmotywuję. Wasza jest piękna. Teraz tylko uruchomić wyobraźnię i zabawa przednia.
good one
Prześlij komentarz