piątek, 23 września 2016

Jak robić dobrze

Różne mamy priorytety w życiu, różne cele stawiamy sobie jako rodzice, ale na pytanie: "Kim chcemy, żeby było nasze dziecko?", większość odpowiada: "Chcę, żeby było dobrym człowiekiem".
No właśnie, jak nauczyć moje dziecko czynić dobro, gdy ja, mama, jestem kulawym tego przykładem.
Staram się więc dużo opowiadać o innych, zwracać uwagę na ich dobre, czasem drobne uczynki. Tak nam wyszło, że wrzesień upłynął nam pod hasłem pomocy innym. A ja starałam się jedynie podobierać do tego edukacyjne elementy.
Czytaliśmy książki o Dobrym Samarytaninie i wciąż moją ulubioną "Good people everywhere"




Nauczyliśmy się piosenki po angielsku o pomaganiu innym, "A helping hand".
Czytaliśmy też Ewangelię wg św. Łukasza, która będzie czytana w najbliższą niedzielę. Tę o bogaczu i Łazarzu. Skupiłam się tylko na 1. części, nie wnikając w kwestię piekła i kary za grzechy (czy w tym wypadku za nieczynienie dobra). Chciałam przekierować uwagę ze złego zachowania Bogacza na coś pozytywnego, na skoncentrowanie się, co mógł zrobić, KOGO powinien zauważyć. Na uważność.
Po sąsiedzku mieszkał głodny, chory, biedny człowiek. Rozmawialiśmy, jak musiał się czuć. Że było mu zimno. Syn zauważył, że nie miał skarpet. Siedział na ziemi. A Bogacz miał coś, czym mógł się podzielić. Nie podkreślałam, że był bogaty, że miał dużo wszystkiego, za dużo. Rozmawialiśmy, że po prostu miał coś, co mógł oddać. 
Zaproponowałam, żebyśmy zrobili coś dobrego dla Łazarza. Zapytałam syna, co mógłby zrobić Bogacz. I tak na kartce powstał wyklejany stół z talerzem rosołu z makaronem, chlebem, masłem i serem ("żeby sobie zrobił kanapkę"), Łazarz został zabrany sprzed drzwi pałacu Bogacza, posadzony za stołem (na krześle!), ubrany (także w skarpetki) i nakarmiony.
Tak wygląda gotowa strona naszej Biblii, którą zabierzemy w niedzielę na Mszę. O pomyśle na ręcznie robioną Biblię dla dzieci można więcej poczytać TUTAJ.




środa, 14 września 2016

Coś na logiczne myślenie

Logiczne myślenie warto ćwiczyć od małego. Na poziomie przedszkolnym można zacząć od kilku klocków o nieregularnych kształtach odrysowanych na kartce. Dziecko ma za zadanie dopasować klocek do obrazka. Wydaje się banalnie proste, ale czasem trzeba trochę pokombinować, poobracać klocek ze wszystkich stron, zanim się uda.
Dla młodszych dzieci można dać podpowiedź w postaci kolorowych obrysowań i oczywiście prostsze w kształcie klocki.

 

Nawlekanka

Czym zająć malucha?
I poćwiczyć sortowanie według kolorów.
I poćwiczyć chwyt pensetowy.
I poćwiczyć koordynację ręka-oko.

Potrzebne są:
- koraliki w trzech kolorach
- druciki kreatywne w trzech kolorach

Czas przygotowania: minuta :)

Syreny, syrenki

U nas monotematycznie: trwa miłość do rycerstwa i syrenki warszawskiej.
Na prośbę syna zrobiliśmy syrenkę z tektury. Podpięłam pod to 2 ćwiczenia dla małych rączek: lepienie kulek z plasteliny oraz wycinanie i klejenie.



Upcycling: puzzle, które rosną z dzieckiem ;)

Z serii "najprostsze - najlepsze".
Z książeczki, która była już mocno zniszczona i nieczytana, wycięłam strony i porozcinałam nożyczkami.
Najpierw na dwie części. W kolejnych etapach zwiększę poziom trudności: potnę na cztery, osiem, dopóki się nie znudzi ;)



poniedziałek, 12 września 2016

Katecheza Dobrego Pasterza - przypowieść o Dobrym Pasterzu

Oczywiście chciałabym, by wszystkie materiały, które pokazuję dzieciom, były piękne, estetyczne, atrakcyjne. Wiem, jak takie zrobić. Czasem nawet mam nawet kupione odpowiednie produkty, ale. No właśnie, ALE.
Mała ilość międzyczasu ustawia priorytety tak, a nie inaczej.

I gdy pojawiło się pytanie: "Mamo, a opowiesz mi o owieczkach i Dobrym Pasterzu", to najpierw pozbierałam szczękę z podłogi i gdy serce, ściśnięte wzruszeniem, znów zaczęło bić, pojawiła się Pani Improwizacja :)

Robiłam tę prezentację mojemu synowi już dwa razy w zeszłym roku. Za każdym razem sklejkowe owieczki przytwierdzam do klocków Jenga, bo nie mam odpowiednich podstawek. Kleiłam je ładniej, taśmą dwustronną, tak że nic nie było widać. Taśmę zużyłam wczoraj wieczorem, robiąc prezent niespodziankę. I dziś na szybko poprzyklejałam owce i Pasterza taśmą papierową. Ogrodzenie owczarni to również klocki, choć mam kupione kołeczki, a nawet zawiasy do bramki. Czekają na lepsze czasy.
Owczarnia to zielone piankowe kółko z maty sensorycznej, o której więcej TUTAJ.
Widziałam jednak, że synowi ta prowizorka zupełnie nie przeszkadza.



 Korzystam z materiałów z kursu i podręcznika Barbary Surmy "Ja jestem Dobrym Pasterzem". Poniższy opis prezentacji jest kompilacją tych dwóch źródeł. Oczywiście nie jest to jedyny słuszny sposób opowiedzenia tej przypowieści. Streszczam to, jak pokazałam ją tym razem. Może komuś się przyda :) 

      Wiele osób, które słuchało Pana Jezusa, zadawało sobie pytanie: Kim On jest? Pytali też o to samego Jezusa: Kim jesteś? Pan Jezus, jak to miał w zwyczaju, nigdy nie odpowiadał wprost, tylko używał pewnych podobieństw. Pewnego dnia powiedział, że jest Dobrym Pasterzem. Kto to jest Pasterz? To osoba, która zajmuje się owcami, troszczy się o nie, pilnuje ich. Pan Jezus powiedział jednak, że nie jest zwykłym pasterzem, ale DOBRYM. Powiedział, że ma wiele owiec i każdą z nich na po imieniu. Troszczy się o wszystkie, woła każdą z nich po imieniu, żeby zaprowadzić do owczarni. Kim są te owce? Kogo mógł mieć na myśli? Tu jest materiał, który pomoże nam to zrozumieć. To jest owczarnia (kładę zieloną bazę i ustawiam płotek), to jest Dobry Pasterz (ustawiam figurkę na stoliku) i owce (też na stoliku).

Posłuchajmy, co powiedział Pan Jezus. Jest to zapisane w Ewangelii wg św. Jana.
(zapalam świecę i czytam powoli J10, 2-5; 14-16)

Po pierwszym zdaniu otwieram bramę, wstawiam Pasterza do owczarni i powoli wprowadzam każdą owcę do środka. Po słowach "i wyprowadza je" wyprowadzam Pasterza, następnie 5 owiec w rządku za nim. Po przeczytaniu kolejnego fragmentu, przesuwam owieczki za Pasterza, aż zrobią kółko dokoła owczarni. Po słowach "mam także inne owce (...) i te muszę przyprowadzić", przesuwam kolejne 5 owiec do reszty stada. Pasterz staje przy bramie, wszystkie owce wchodzą do środka, na końcu On i zamykam bramę. 

(gaszę świecę)
Posiedźmy jeszcze chwilę w ciszy i pomyślmy o Dobrym Pasterzu. Zna wszystkie swoje owce po imieniu. Jezus jest Dobrym Pasterzem. Kogo ma na myśli, gdy mówi o owcach?

(po chwili ciszy, pozwoliłam synowi pracować samodzielnie z tym materiałem)


Zdjęcia zrobiłam chyłkiem, nie chciałam przeszkadzać w tym, co się działo w głowie Starszego Brata.

piątek, 2 września 2016

Tabliczki do nauki liczenia, czyli Montessori 2w1

Widziałam takie kiedyś na blogu. Później znalazłam podobny pomysł w sklepie internetowym i postanowiłam zrobić swoje tabliczki do nauki łączenia cyfry z ilością.
Dlaczego nazwałam je "Montessori 2w1"? Połączyłam montessoriańską ideę uczenia się matematyki poprzez dotyk, układanie właściwej liczby elementów do cyfry (bez możliwości pomyłki) oraz szorstkie cyfry i kolorystykę właściwą tymże cyfrom.

Tak wyglądały moje inspiracje:
http://www.bielemorele.pl/tabliczki-matematyczne/
https://lidibrii.pl/pl/p/Tabliczki-do-nauki-liczenia/1388
A tak moje dzieło:

Z papieru ściernego wycięłam literki. Najpierw wydrukowałam szablony (zmniejszone do 35%), ściągnięte STĄD.
Następnie przerysowałam je w lustrzanym odbiciu na rewers papieru ściernego i wycięłam.

 Długą deskę znalazłam na działce. Teść pociął mi ją piłą na 10 równych kawałków. Każdą tabliczkę wyszorowałam najpierw papierem ściernym o ziarnistości 40, następnie 60, a na końcu 120 (tym samym, z którego wycięłam cyfry).
Mąż wywiercił dziurki - jak widać, to był nasz pierwszy projekt zbiorowy. Rodzinny :)
Kołeczki meblowe kupiłam w markecie budowlanym.
A tak wygląda pierwsze spotkanie dzieci z tabliczkami.



 

(c)2009 Mamo, ZRÓB TO SAMo. Based in Wordpress by wpthemesfree Created by Templates for Blogger