środa, 21 czerwca 2017

Czytanie sylabowe: M, cz. 1

Dziś o tym, jak to mama wcale nie musi być zawsze świetnie przygotowana i uczyć czytać tylko na idealnie wydrukowanych i zalaminowanych materiałach.
Przeglądam nieaktualne czasopisma dla dzieci, większość nie ma już okładek, ma powyrywane strony, zalane wodą kartki. W środku znajduję wkładkę z naklejkami. Naklejek już oczywiście nie ma, ale co widzi matka? Jak to co? Zajezdnie! ;-)
Wycięłam pociągi z innych stron, na tyłach napisałam sylaby, które aktualnie ćwiczymy i bawiliśmy się, wydając pociągowe dźwięki (wszystkie na "m") w dojeżdżanie do zajezdni.
Zaangażowanie emocjonalne Syna bezcenne!
 
 


Kostka tablicowa DIY - bez farby

Przedstawiam mój "must have" do nauki czytania - kostkę do gry.
Wiem - nie jestem pierwsza, w sieci można znaleźć kilka pomysłów, jak taką kostkę zrobić, np. ze starych klocków, z pudełka po herbacie, przyklejając karteczki z sylabami do każdej ścianki. Widziałam też pomysł kostki pomalowanej farbą tablicową lub wydrukowania gotowej. Są też do kupienia gotowe kostki z sylabami.
Wszystko to było dla mnie inspiracją do zrobienia swojej kostki wielorazowego użytku, ale bez użycia farby. Wygląda tak:
Robi się ją momentalnie. Zresztą sami zobaczcie.

Oto, jak ją zrobiłam (krok po kroku):
1. Wykorzystałam pudełko po płynie do soczewek - świetnie będzie się nadawało pudełko po herbacie, po chusteczkach higienicznych (są takie w kształcie sześcianu), lekach.
 Przecięłam je na mniej więcej 3 części. Środkową wyrzuciłam.
Zewnętrzne włożyłam jedna w drugą.
Kostka gotowa!
 Każdą ściankę obkleiłam samoprzylepnym papierem tablicowym kupionym dawno temu w Lidlu.
Zakryłam boki i nierówności kolorową taśmą.
Ale jeszcze zanim to zrobiłam, kostka poszła w ruch ;-)
Kostki używamy do gier, ale samo rzucanie nią jest też już zabawą w powtarzanie sylab.




czwartek, 15 czerwca 2017

Czytanie sylabowe: P, cz. 2

Ciąg dalszy nauki czytania. Zobaczymy, jak nam to wyjdzie. Wstępnie przeznaczam jedną literę na tydzień: tak też obmyślam sobie różne zabawy, materiały - chciałabym mieć po 6 gier do jednej sekwencji sylabowej. Poza czytaniem książeczek Cieszyńskiej zagramy w jedną grę dziennie - dzięki temu nasza nauka przez zabawę będzie niemal niezauważona w całości całego dnia pełnego zabaw. Zajmie jakieś 5 minut.

W gazecie dla dzieci znalazłam uroczą ilustrację mieszkańców Stumilowego Lasu z dużą liczbą drzwi. Napisałam na nich sylaby, wycięłam drzwi tak, by udało się je otworzyć. Na piance dekoracyjnej również napisałam sylaby. Całość przykleiłam do brystolu.
 
 Innym zadaniem było układanie sylab z szorstkich liter. Za każdym razem, gdy kładłam klocek, czytałam głośno sylabę, a syn, powtarzając, wybierał odpowiednią samogłoskę.
 
 
A Wy macie jakieś pomysły na naukę czytania?

Czytanie sylabowe: P

No i zaczynamy! Wakacje to dla mnie czas, aby zacząć z dziećmi naukę czytania (zwłaszcza ze starszym synem, rzecz jasna). Niespiesznie, w zwolnionym tempie, a jednocześnie w miarę systematycznie. To lubię we wczesnej edukacji - można dać dzieciom tyle czasu, ile potrzebują, na opanowanie jakiegoś materiału, wszystko dobywa się w formie zabawy i zajmuje kilka minut w ciągu dnia, nie każdego dnia!
Zaczynamy działać metodą krakowską, opracowaną przez prof. Jagodę Cieszyńską, czyli metodą sylabową. Dzieci uczą się czytać sylaby, a nigdy pojedyncze spółgłoski, bo nikt nie słyszy spółgłosek w izolacji czyli oddzielnie wymawianych (przykładowo wymawiając spółgłoskę “t”, posługujemy się sylabą “ty” lub “te”). Syn zna, co prawda, wszystkie litery, zobaczymy, czy ta wiedza nie będzie mu przeszkadzać. W związku z tym, że samogłoski ma bardzo dobrze opanowane, przeszłam od razu do sylab otwartych, zaczynających się od spółgłoski "p".
Wydrukowałam wszystkie potrzebne sylaby (zarówno duże, jak i małe litery) w dwóch egzemplarzach. Przydadzą się do dopasowywania dużych do małych. Użyłam ich też  jako kart do gry planszowej, o której za chwilę.

Mój plan jest taki, że - oprócz książek z serii "Kocham czytać" - przygotowuję jedną zabawę na dzień, pomagającą utrwalić poznawane zabawy. Wykorzystuję materiały, które znajduję w domu (w domu Babci :)), żeby i mnie ich przygotowanie zajęło jak najmniej czasu. I żeby było jak najtaniej.

Do klocków dokleiłam karteczki z sylabami. Zadanie polega na dopasowaniu sylab - za każdym razem głośno je wymawiamy.

Z pianki dekoracyjnej wycięłam chmurki  i napisałam na niej sylaby. Z żółtych nakrętek po mleku zrobiłam słoneczka :)


W kupionej kiedyś gazecie dla dzieci znalazłam grę planszową. Graliśmy w nią, używając wspomnianych sylab jako kart. Gdy stanęliśmy (lub minęliśmy) kolorowe pole, odczytywaliśmy sylabę.

Ciąg dalszy nastąpi :-)

sobota, 27 maja 2017

Motto


"Wiesz, że początek jest najważniejszą częścią każdej pracy, zwłaszcza gdy chodzi o istoty młode i wrażliwe; bowiem wówczas kształtuje się ich charakter i najłatwiej przyjmują to, co zamierzamy im wpoić. (...) Czy możemy więc nierozważnie pozwalać na to, by dzieci słuchały przypadkowych opowieści, podsuwanych przez przypadkowe osoby i zatruwały umysły ideami w przeważającej części przeciwnymi do tych, które, naszym zdaniem, powinny wyznawać, gdy dorosną?

Nie możemy. (...) Cokolwiek zapadnie w umysł w tym wieku, zazwyczaj nie daje się już usunąć ani zmienić; i dlatego najważniejsze jest, by opowieści, których dzieci słuchają w najwcześniejszych latach życia, uczyły je szlachetnego myślenia. (...)

Tak więc zadbajmy o to, by nasze dzieci przebywały w krainie zdrowia, wśród jasnych obrazów i dźwięków, i by zewsząd płynęło do nich dobro; a piękno, które emanuje z tych czystych opowieści, wniknie przez oczy i uszy do ich dusz jak życiodajny powiew, i od najwcześniejszych lat będzie rozbudzać w nich poczucie i pragnienie piękna umysłu.
Nie ma szlachetniejszego dążenia niż to."
Platon, Państwo

piątek, 26 maja 2017

Bociany z płatków kosmetycznych

Uroczy, prosty w wykonaniu bocian - projekt w sam raz na wiosenny weekend z dziećmi.

Oto, co potrzebujemy:
- 4 płatki kosmetyczne
- 1 patyk
- 1 drucik kreatywny czerwony
- kawałek czerwonej pianki dekoracyjnej lub brystolu na dziób
- plastelina brązowa
- kawałek czarnego brystolu na skrzydła
- cienkie gałązki
- nakrętka od mleka lub wody
- oczy kreatywne
- klej  introligatorski lub wikol

Oto, jak go wykonać:
1) Nakrętkę wypełniamy plasteliną i oklejamy ją, żeby zakryć plastik.
2) Wkładamy patyk w środek.
3) Wycinamy z pianki lub brystolu trójkąt na dziób.
4) Kładziemy dziób na brzeg płatka kosmetycznego i pokrywamy płatek klejem.
5) Przykładamy do patyczka i zaklejamy drugim płatkiem.
6) Przyklejamy oczy.
7) Okręcamy drucik kreatywny w połowie wokół patyczka, tworząc nogi.
8) Bierzemy następne 2 płatki i robimy podobnie jak z głową. Sklejamy je, wkładając do środka dwa trójkąty z czarnego brystolu (skrzydła) i patyk, na którym opiera się nasza konstrukcja.Można też przykleić skrzydła bezpośrednio do płatka.
9) Dekorujemy gniazdo z plasteliny, wtykając w nie gałązki.

Można również dokleić żabę lub zrobić małego boćka w gnieździe, jak to  zrobiła Ł. Czyż nie wygląda on uroczo?


wtorek, 23 maja 2017

Na Dzień Dziecka - ryżownica z kolorowym ryżem

Ryżownica, czyli taka mała piaskownica, ale z kolorowym ryżem zamiast piasku to mój tegoroczny pomysł na prezenty na Dzień Dziecka dla moich dzieci.
Uwielbiają bawić się piaskiem kinetycznym, więc pomyślałam, że taka kolorowa sensoryczna alternatywa na pewno im przypadnie do gustu.
W internecie jest wiele przepisów na to, jak takowy ryż zrobić.
Ja barwiłam najtańszy biały ryż ekologicznym barwnikiem spożywczym Ecoflores i jestem z niego bardzo zadowolona. Barwi na przepiękne intensywne kolory i - co ważne - nie barwi rąk w czasie zabawy. Wiem, że niektórzy dodają octu, żeby sensoryczny ryż nie brudził rąk, ale w tym wypadku to nie jest potrzebne.
Wystarczy ryż, barwnik i woda:)
W markecie kupiłam pojemniki na ciasto z przegródkami, które świetnie sprawdzą się jako separatory kolorów.



Inne przykładowe pomysły na zrobione samodzielnie prezenty można znaleźć tu:

http://mamozrobtosamo.blogspot.com/2016/04/na-dzien-dziecka-zamek-rycerski-z.html
http://mamozrobtosamo.blogspot.com/2015/06/na-dzien-dziecka-dla-trzylatka-miasto-z.html
http://mamozrobtosamo.blogspot.com/2015/11/mikoajki-2015-paleta-malarska-z.html
http://mamozrobtosamo.blogspot.com/2016/06/filcowe-rybki-magnetyczne.html
http://mamozrobtosamo.blogspot.com/2016/04/zbroja-rycerska.html


 

(c)2009 Mamo, ZRÓB TO SAMo. Based in Wordpress by wpthemesfree Created by Templates for Blogger