Kolejny tydzień adwentu nam upływa. Tym razem tematem przewodnim są trzej królowie. W tym tygodniu to oni dzień po dniu pojawiają się w naszej stajence, razem ze swoimi wielbłądami (i koniem) i prezentami. To obraz, przedstawiający, jak oddają pokłon Dzieciątku, stoi obok świeczki i towarzyszy nam w modlitwie. I to ich historię opowiedziałam Starszemu Bratu.
Według Katechezy Dobrego Pasterza, tę prezentację pokazuje się starszym dzieciom, ale - jak już pisałam - zależy mi bardziej na opowiedzeniu synowi podstawowej historii, żeby wiedział, kto jest kim w stajence, niż wnikaniu w tajemnicę objawienia Pańskiego poganom ;-)
***
"Mędrcy to byli ludzie bardzo mądrzy, którzy uważnie obserwowali różne
znaki w przyrodzie i na niebie. Kiedy zobaczyli na niebie niezwykłą
gwiazdę, wiedzieli, że wydarzyło się coś niezwyczajnego. Spakowali się i
poszli za gwiazdą.
A ona zaprowadziła ich do domu, gdzie znajdowała się Maryja i dziecko. Małe dziecko, ale Mędrcy wiedzieli, że to nie jest zwykłe dziecko. W końcu nie zawsze przy narodzinach dziecka pojawiają się tak niezwykłe znaki jak gwiazda...Może czytali słowa proroków...
Mędrcy, widząc małe dziecko, zostawili mu prezenty-dary. Każde dziecko dostaje od swoich najbliższych jakieś prezenty: grzechotki, smoczek, pieluszki, ubrania. Ale Mędrcy zostawili zupełnie inne dary. Ciekawe dlaczego?
Dlaczego to małe dziecko otrzymało tak niezwykłe dary? Kim ono jest? Co my możemy dać Jezusowi?"* Z jakiego prezentu On ucieszyłby się najbardziej?
To było wprowadzenie do rozmowy o dobrych uczynkach, o których już sobie wcześniej mówiliśmy. W ramach dobrego uczynku Starszy Brat odkurzył wczoraj salon, korytarz i swój pokój :)
* B. Surma, K. Biel, Ja jestem Dobrym Pasterzem.
0 komentarze:
Prześlij komentarz